RSS
środa, 12 września 2012
Kończą mi się łzy....

Właśnie uspiłem mojego jedynego przyjaciela. Sunie, która towarzyszyła mi wiernie 12 lat. I zachodze w głowę, jak to możliwe że nie zareagowałem na czas ? Diagnoza, nowotwór. Przyjechałą przyjaciółka, lek.wet. Dała zastrzyk, sunia zasnęła mi na kolanach. Potem, dała jej następny zastrzyk, i zabrała ją, zawiniętą w jej ulubiony kocyk. Zrobiła sekcje, nowotwór wątroby i krwotoczne zapalenie jelita grubego.  A wyniki miesiac temu miała idealne.

Dlaczego on jest tak okrutny i zabiera takie bezbronne zwierzaki ?

Wyje jak bóbr.

A miało być już pięknie...

 

Moja mała Żabka...

12:32, garfield_cat
Link Komentarze (1) »